TAKToruń 2027. Komunikacja częściej, wygodniej i bliżej mieszkańców

Prezydent Torunia Paweł Gulewski podczas briefingu o planowanych zmianach w komunikacji miejskiej

Częstsze autobusy i tramwaje, więcej możliwości bezpośredniego dojazdu, lepsze połączenia z dworcami, szpitalami, uczelnią i miejscami pracy. W poniedziałek, 1 marca 2027 roku rusza w Toruniu nowy układ komunikacji miejskiej. 

- 1 marca 2027 roku zaczynamy nowy rozdział komunikacji miejskiej. Stawiamy na  częstotliwość, bezpośredniość i rozwiązania wypracowane wspólnie z mieszkańcami. Nie można budować nowego modelu transportu publicznego bez opinii pasażerów. Ich głos był dla nas bardzo ważny i rzeczywiście wpłynął na kształt sieci - mówi prezydent Torunia Paweł Gulewski. 

Podsumowanie konsultacji społecznych 

Pierwsza propozycja nowego modelu komunikacji została poddana konsultacjom, a mieszkańcy zgłosili do niej 4299 uwag. W wielu miejscach ich głos zmienił projekt. Teraz rozpoczyna się przygotowanie szczegółowych rozkładów jazdy i wdrożenia systemu.

Jak często będzie kursował mój autobus? Czy nadal bez przesiadki dojadę do pracy? Jak dostać się na Dworzec Główny, do szpitala albo na uczelnię? I co właściwie stanie się z linią, którą jeżdżę dzisiaj?

To właśnie takie pytania były jednym z najważniejszych punktów trwających w czerwcu konsultacji społecznych dotyczących nowego układu toruńskiej komunikacji miejskiej.

Ich wyniki pokazują coś bardzo wyraźnie: mieszkańcy chcą przede wszystkim komunikacji, która kursuje często, jest punktualna i pozwala wygodnie docierać do najważniejszych miejsc w mieście. I właśnie na tych potrzebach ma opierać się model przygotowywany do wdrożenia od 1 marca 2027 roku.

Najważniejszy jest czas pasażera

Nowa sieć nie ma być zmianą dla samej zmiany. Jej głównym założeniem jest stworzenie systemu, w którym tramwaje i autobusy kursują częściej, bardziej regularnie i w sposób łatwiejszy do zapamiętania.

Projekt został poprzedzony badaniami napełnienia pojazdów, analizami punktualności, liczby pasażerów korzystających z poszczególnych przystanków, bezpośredniości połączeń i dostępności transportu publicznego.
Już na etapie prac eksperckich przyjęto zasadę, że komunikacja ma przewozić pasażerów szybciej, częściej i wygodniej, a rozkłady mają w większym stopniu opierać się na regularnych taktach.

- Najważniejsze pytanie nie brzmi: ile linii będzie miał Toruń, ale jak często przyjedzie autobus lub tramwaj, ile czasu mieszkaniec będzie czekał i czy wygodnie dotrze tam, gdzie potrzebuje - podkreślał prezydent Torunia Paweł Gulewski.

1939 uczestników, 1142 opinie i 4299 uwag

Pierwsza propozycja układu nie była dokumentem zamkniętym. Od 8 do 30 czerwca została poddana konsultacjom społecznym.

W całym procesie wzięło udział 1939 uczestników. 179 osób uczestniczyło osobiście w spotkaniach, a pozostali skorzystali z możliwości udziału zdalnego lub przekazania swojej opinii. Łącznie zebrano 1142 unikalne opinie, w których znalazło się aż 4299 konkretnych uwag do przedstawionego projektu. Wszystkie zostały następnie poddane analizie przez zespoły Urzędu Miasta i firmy Trako Projekty Transportowe.

12 czerwca odbyło się otwarte spotkanie informacyjne w CKK Jordanki. Następnie mieszkańcy spotykali się z ekspertami podczas trzech warsztatów: na Rubinkowie, Rudaku i Osiedlu Młodych. Można było wspólnie analizować konkretne trasy na interaktywnych mapach, zadawać pytania i zgłaszać własne propozycje. Najwięcej osób skorzystało jednak z ankiety internetowej. Wypełniło ją 1049 osób, z których 979 przekazało uwagi lub opinie dotyczące tras, częstotliwości albo całego projektu.

O czym najczęściej mówili mieszkańcy?

- To mieszkańcy zdecydowali o tym, że potrzebujemy modelu transportu publicznego, który będzie lepiej odpowiadał ich potrzebom. Ich głos przełożył się na konkretne zmiany - powiedział Dyrektor Biura Dialogu i innowacji Miejskich Urzędu Miasta Torunia Patryk Wawrzyński.  

Jedna rzecz wybrzmiała szczególnie mocno: częstotliwość.

Wśród 289 osób, które wypowiedziały się o całym projekcie, właśnie częstotliwość kursowania była wskazywana jako najważniejszy problem. Kolejne miejsca zajmowały punktualność oraz lepsze połączenia z Dworcem Głównym, placówkami medycznymi i innymi ważnymi punktami miasta.

Mieszkańcy zwracali uwagę, że nawet dobrze zaprojektowana trasa nie będzie atrakcyjna, jeśli autobus przyjedzie zbyt rzadko albo kilka linii pojawi się na przystanku niemal równocześnie, po czym nastąpi długa przerwa. Dlatego równie ważnym postulatem była synchronizacja rozkładów jazdy.

Silnie wybrzmiała również potrzeba zachowania połączeń bezpośrednich. W uwagach powtarzały się przede wszystkim dojazdy do centrum, kampusu UMK, Dworca Głównego, szpitali i przychodni.

Mieszkańcy nie tylko krytykowali

4299 zgłoszeń nie oznacza 4299 głosów sprzeciwu wobec projektu. Największą grupę - około 35% wszystkich przeanalizowanych uwag - stanowiły opinie pozytywne, czyli poparcie dla całej propozycji albo konkretnych rozwiązań.

- W Toruniu wydarzyło się coś niesamowitego - aż 35% uwag miało charakter pozytywny, jako akceptacja dla zaproponowanych zmian. Przy konsultacjach społecznych takich pozytywnych uwag przeważnie w ogóle nie ma albo są sporadyczne przypadki - mówił przedstawiciel Firmy TRAKO Projekty Transportowe, Tomasz Szelukowski. - Nowy projekt sprawi, że komunikacja miejska w Toruniu będzie kursowała częściej, szybciej i będzie wygodniejsza dla mieszkańców. To bezpośrednio przełoży się na jakość życia w Toruniu.

Po około 23% uwag dotyczyło częstotliwości kursowania i zmian przebiegu tras.

Szczegółowa analiza pokazała, że: 35,4% stanowiły opinie pozytywne, 12,5% uwag uwzględniono całkowicie, a 23,3% częściowo. 18,2% nie zostało uwzględnionych, natomiast 10,6% dotyczyło zagadnień znajdujących się poza zakresem tych konsultacji.

To ważne rozróżnienie. Konsultacje nie polegały na automatycznym przyjmowaniu każdego postulatu, lecz na sprawdzeniu go pod kątem funkcjonowania całej sieci.

Tam, gdzie wskazywane przez mieszkańców rozwiązanie można było wprowadzić, projekt został zmieniony.

Linia 34 zostaje. Linia 14 również

Jednym z najbardziej czytelnych przykładów wpływu mieszkańców na projekt jest linia 34.

Pierwotna propozycja przewidywała jej likwidację i zastąpienie innymi połączeniami. Po konsultacjach zdecydowano, że linia pozostanie w systemie.

Podobnie stało się z linią 14. Zachowana zostanie ważna dla mieszkańców relacja ze Stawek w kierunku Cmentarza Centralnego i północnej części miasta.

Łącznie zmodyfikowano przebieg 12 linii: 11, 16, 19, 20, 21, 24, 25, 26, 27, 31, 113 i 131.

Zrezygnowano także z planu oznaczenia linii podmiejskich literą „M”. Pozostaną znane pasażerom numery 113, 115 i 151.

Częściej - to ma być największa różnica

Nowy system ma być oparty na regularnym rytmie kursowania. W godzinach szczytu liczba linii kursujących przynajmniej co 15 minut ma wzrosnąć z jednej do dwunastu.

Szczególną rolę ma pełnić linia 26, która w godzinach największego ruchu ma kursować co 7,5 minuty.

Dzięki temu dla wielu podróży ważniejsze od zapamiętania konkretnej godziny odjazdu ma stać się przekonanie, że kolejny pojazd pojawi się w przewidywalnym, krótkim czasie.

Mniej obaw o przesiadki

Jedną z największych obaw związanych z reorganizacją sieci była utrata bezpośrednich połączeń. Dlatego właśnie temu zagadnieniu poświęcono wiele zmian wprowadzonych po konsultacjach.

Według analiz wskaźnik bezpośredniości połączeń ma wzrosnąć z 68,5 do 78,8%, co oznacza powstanie 44 nowych relacji bezpośrednich.

W praktyce oznacza to poprawę możliwości dojazdu między konkretnymi częściami miasta a najważniejszymi celami codziennych podróży.

Dworzec Główny szczególnie ważny

Raport z konsultacji bardzo wyraźnie pokazuje znaczenie Dworca Głównego.

O poprawę jego dostępności szczególnie mocno upominali się mieszkańcy Rubinkowa, Skarpy, Jakubskiego, Winnicy, Wrzosów i Jaru. Pojawiały się również postulaty poprawy połączeń wieczornych, nocnych i w dni wolne od pracy.

W nowym układzie linia 11 zostanie wydłużona, dzięki czemu poprawi się połączenie Jaru z Dworcem Głównym. Linia 27 będzie natomiast kontynuowała trasę z dworca na Rudak.

W niedziele linie 27 i 44 mają rozpoczynać kursowanie już około godz. 5.00. Późnym wieczorem linia 44 ma umożliwić dalszą podróż pasażerom przyjeżdżającym do Torunia pociągiem z Warszawy.

Do szpitala i przychodni

Kolejnym bardzo mocno obecnym w konsultacjach tematem był dostęp do opieki zdrowotnej.

Zmodyfikowana linia 26 ma zapewnić bezpośrednie połączenie z Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym. Do szpitala będzie można również dotrzeć z Podgórza linią 21 i z Jaru linią 11.

Wydłużenie linii 16 poprawi możliwość dojazdu mieszkańców Bielaw i Grębocina do centrum medycznego przy ul. Skłodowskiej-Curie.

Skarpa otrzyma natomiast bezpośrednie połączenie z Miejską Przychodnią Specjalistyczną dzięki zmianie przebiegu linii 31.
To właśnie dostęp do szpitali i przychodni należał do najczęściej wskazywanych przykładów połączeń, których mieszkańcy nie chcieli tracić.

Na UMK i do pracy

Zmiany obejmą również dojazd do kampusu UMK. Linia 113 połączy Kaszczorek i okolice ul. Sobieskiego z miasteczkiem uniwersyteckim, a część jej kursów poprawi także dostęp do kampusu mieszkańcom Osiedla Brzezina.

Ważnym tematem konsultacji były także godziny dojazdu do pracy. Mieszkańcy zwracali uwagę, że komunikacja powinna uwzględniać osoby zaczynające pracę wcześnie rano.

Dlatego m.in. linia 21 otrzyma kursy przed godz. 6.00, poprawiające możliwość dotarcia do strefy przemysłowej Elana.

Nowe linie ekspresowe

W systemie pojawią się również linie ekspresowe X30 i X44.

Mają one szybciej łączyć bardziej oddalone części miasta z najważniejszymi kierunkami podróży. Według analiz czas przejazdu w obsługiwanych przez nie relacjach może być średnio krótszy o 41%, a w niektórych przypadkach różnica ma sięgać około 25 minut.

Także tutaj projekt zmienił się po konsultacjach - zrezygnowano z planowanej wcześniej linii X1, a oznaczenia pozostałych linii powiązano z numerami linii podstawowych.

Więcej kilometrów komunikacji

Reorganizacja sieci nie ma polegać wyłącznie na innym podziale obecnej oferty. Miasto zakłada zwiększenie pracy przewozowej o około 787 tys. wozokilometrów rocznie.

To właśnie dodatkowe kilometry wykonywane przez autobusy i tramwaje mają być jednym z warunków zwiększenia częstotliwości kursowania.

Kto zabierał głos?

Raport pokazuje również, kto najaktywniej uczestniczył w konsultacjach.

Najliczniej reprezentowani byli mieszkańcy Wrzosów - 10,7% uczestników ankiety, a następnie Skarpy, Podgórza, Rubinkowa i Bydgoskiego Przedmieścia. 8,9% uczestników stanowili mieszkańcy sąsiednich gmin, którzy także korzystają z toruńskiej komunikacji.

W ankiecie liczniej uczestniczyły kobiety - 58,6%. Najaktywniejsze były osoby w średnim wieku i młodzi dorośli. Wyraźnie słabiej reprezentowani byli seniorzy i osoby niepełnoletnie.

To także ważny wniosek na kolejne miesiące: informacje o zmianach nie mogą docierać wyłącznie przez internet i media społecznościowe.

- Nowy projekt sprawi, że komunikacja miejska w Toruniu będzie kursowała częściej, szybciej i będzie wygodniejsza dla mieszkańców. To bezpośrednio przełoży się na jakość życia w Toruniu - podsumował Tomasz Szelukowski.

Teraz czas na rozkłady

Ostateczny przebieg linii to dopiero jeden z etapów przygotowań. Teraz trzeba opracować dokładne rozkłady jazdy, zsynchronizować poszczególne linie, przygotować obiegi autobusów i tramwajów oraz harmonogramy pracy kierowców i motorniczych.

Następnie nowe dane zostaną wprowadzone do systemów informatycznych, tablic przystankowych, Systemu Informacji Pasażerskiej i zapowiedzi w pojazdach.

Po wdrożeniu nowego systemu jego działanie ma być monitorowane. Analizowane będą zarówno punktualność i funkcjonowanie rozkładów, jak i sygnały przekazywane przez mieszkańców. Nowych rozkładów komunikacji możemy spodziewać się w listopadzie.

- Od 1 marca, kiedy wystartuje nowy system, chcemy już z gotową ofertą wystartować w pełni sprawnie, tak aby ta zmiana była kompletna i kompleksowa - podkreślał Dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Torunia Marcin Kowallek.

TAKToruń 2027: najpierw wyjaśnić zmianę

Sami uczestnicy konsultacji zwracali uwagę, że przy tak dużej zmianie równie ważna jak nowa siatka połączeń będzie dobra informacja.

W raporcie pojawiły się postulaty wykorzystywania nie tylko internetu, ale również mediów tradycyjnych, spółdzielni mieszkaniowych, informacji na przystankach, drukowanych przewodników i lokalnych spotkań na osiedlach. Szczególnie podkreślano potrzebę dotarcia do seniorów. Temu ma służyć kampania TAKToruń 2027.

Jej podstawową zasadą będzie przekazywanie informacji z perspektywy codziennej podróży mieszkańca, a nie tylko publikowanie jednej dużej mapy całej sieci.

Co zmieni się na moim osiedlu?
Co zmieni się na moim przystanku?
Jak dojadę do pracy, szkoły albo lekarza?
Co stanie się z moją dotychczasową linią?
Jakie połączenie ją zastąpi?

Na te pytania mieszkańcy mają otrzymywać odpowiedzi stopniowo, jeszcze przed uruchomieniem nowego systemu.

- Od ponad 20 lat jeżdżę komunikacją miejską w Toruniu i wiem, że podstawą jest mieć wcześniej wiedzę o tym, co się zmieni i jak dotrę do pracy czy domu - powiedziała Magdalena Dębczyńska-Wróblewska z Biura Promocji i Mediów Urzędu Miasta Torunia. - Chcemy, żeby każdy mieszkaniec i każda mieszkanka Torunia wiedzieli wcześniej, jak dojadą ze swojego osiedla i swojego przystanku do miejsca docelowego.

Informacja będzie dostępna w internecie i miejskich kanałach cyfrowych, ale również w pojazdach, na przystankach, w szkołach, poprzez spółdzielnie i zarządców nieruchomości oraz podczas bezpośrednich spotkań. 

W pierwszych dniach funkcjonowania nowej sieci na największych węzłach pojawią się także osoby pomagające pasażerom odnaleźć właściwy przystanek czy połączenie.

Każda podróż zaczyna się od konkretnej potrzeby

Nowy układ komunikacji miejskiej ma zacząć funkcjonować od 1 marca 2027 roku. Do tego czasu pozostaje jeszcze kilka miesięcy pracy nad szczegółami. I właśnie szczegóły będą decydowały o tym, jak mieszkańcy ocenią całą zmianę. Bo dla pasażera najważniejsza nie będzie liczba stron przygotowanych analiz ani liczba zmienionych tras. Najważniejsze będzie coś znacznie prostszego: czy autobus przyjedzie częściej, czy będzie punktualny i czy pozwoli wygodnie dotrzeć tam, gdzie trzeba.

To właśnie od tych pytań zaczęły się konsultacje. I na nie ma odpowiedzieć nowy rytm toruńskiej komunikacji - TAKToruń 2027.

Materiały do pobrania:

Źródło: Urząd Miasta Torunia

Fot. UMT 2026, autor: Agnieszka Bielecka, licencja: CC BY NC 4.0