Coś z zupełnie innej beczki?

Życzliwa pomoc drugiej osobie

Był wóz dwujezdny, więc dziś pora na „beczkę”, którą niektórzy nazywają także chrabąszczem ze względu na jej pękate kształty
i kolor. Koledzy z MPO mają pracowite zamiatarki Pszczołę i Biedronkę, a my mamy beczkę do czyszczenia torowisk.

Taki pojazd szybko za pomocą wody pod wysokim ciśnieniem może uporać się z kłopotliwymi zanieczyszczeniami. A ile wody mieści się w naszej beczce? Otóż aż 4 tysiące litrów! Aby każdego dnia ją „zatankować”, trzeba spędzić przy hydrancie około 40 minut. Tu kolejna ciekawostka, gdyż ten pojazd techniczny posiada 2 zbiorniki: jeden na wodę, a drugi na nieczystości. Można powiedzieć, że jest to taki „odkurzacz” do torów, który odsysa także wszelkie osady i zanieczyszczenia z rozjazdów, kanałów i zwrotnic.
Pojazd tego typu jest bardzo pomocny w utrzymaniu infrastruktury torowej i stanowi ogromną wyrękę dla całej naszej załogi.